Antwerpia od razu zrobiła na mnie wrażenie elegancją i wyjątkową architekturą. To miasto ma zupełnie inny charakter niż Amsterdam – jest bardziej dostojne, ale jednocześnie bardzo tętniące życiem. Największe wrażenie zrobił na mnie Grote Markt z przepięknymi kamienicami i monumentalną katedrą, której wieża góruje nad całym centrum. Uwielbiałam też po prostu spacerować uliczkami pełnymi butików, kawiarni i sklepów z belgijską czekoladą.
To również światowa stolica diamentów, ale nawet jeśli nie planujecie zakupów, warto zobaczyć tę część miasta. Koniecznie trzeba spróbować belgijskich frytek, gofrów i lokalnego piwa – smakują tu zupełnie inaczej niż gdziekolwiek indziej. Antwerpia ma w sobie świetną energię – jest elegancka, pełna historii, a jednocześnie bardzo nowoczesna. To jedno z tych miast, które odkrywa się niespiesznie i z którego wyjeżdża się z poczuciem, że warto będzie tu jeszcze wrócić.